sobota, 17 sierpnia 2013

słaba ze mnie bloggerka

Wiecie,

ze mnie blogerka to jest taka całkiem ciapowata. Brak systematyczności, brak motywacji, zupełnie jak z bieganiem. Taaak. Okazało się, że mój znajomy skończył AWF i będzie mnie trenował. Póki co 12km wybieganych. Dziś czeka mnie kolejne 6, jakoś mnie to nie cieszy. Chodakowska... fajna babka, fajnie mi się na nią patrzy i słabo ćwiczy. Muszę chyba mieć kogoś, kto rzeczywiście będzie sterczał nade mną i mnie cisnął.

Byliśmy dziś na plaży, bardzo świeciło szczęściem, kilkaset metrów dalej tańczyli zumbę. Nawet przypomniały mi się moje podrygi, niestety klub do którego chodziłam i był względnie tani, zamknęli :(

Proszę, tańczcie: 

:)))


niedziela, 28 kwietnia 2013

A6W

Wakacje się zbliżają więc postanowiłam zrobić coś ze swoim cielskiem bo odstający brzuszek już nie jest sexy. Tak więc postawiłam na aerodynamiczną 6 weidera. Wg zdjęci z grafiki google daje to efekty więc mam nadzieję, jeśli będę się trzymać ćwiczeń i przez te 11 dni majówki będę sumiennie ćwiczyć, to chyba powinnam zobaczyć efekty. Jak widzę efekty to mi się chce ćwiczyć, jak nic się nie dzieje to się poddaję i mówię oooo czekolada :)

A poza tym to cóż, majówka majówką, ale na północy jest zimno, pracować trzeba, uczyć się trzeba bo egzaminy i tak się kręci.

Polecam także kupon -20% do mohito z facebooka, zakupy na internetowym douglasie (czaję się na zestaw miracle za 130zł ale jestem rozczarowana, że nie ma już torby w gratisie :( ). No. to udanego odpoczynku :)

niedziela, 14 kwietnia 2013

Jestem driverem

Dali mi prowadzić samochód. Są szaleni, pozwolili mi jeździć. Ale to jest piękne, odprężam się, tylko boję się zmieniać pas :( a jak już do tego dojdzie to raczej nie robię tego zbyt umiejętnie, ojej :( No i nawet pojechaliśmy wczoraj na wycieczkę a tam ŚNIEG :D cóż jeszcze, muszę iść do fryzjera i idę do niego już od kilku tygodni bo mi szkoda włosków tak bardzo :( i się kręcą ale tylko od spodu a nie wycieniuję sobie bo później będę miała dziwne rzeczy na głowie. I tak bardzo nie chce mi się iść do pracy. Ani na uczelnię jutro bo kolokwium. I nadal mam zakwasy ale dziś już muszę zrobić te przysiady bo jak się nie zmuszę to znowu zrobię tydzień przerwy :D
Miłego dnia :)

czwartek, 11 kwietnia 2013

Początki zawsze są trudne

Jak co roku, zbliża się lato. Przynajmniej to kalendarzowe a i liczymy na odrobinę słońca, plaży, wyskoczenie z długich spodni, żeby dupkę chwilę poopalać. A skoro lato to i wieczny temat: muszę schudnąć, odchudzam się, muszę zrzucić kilka kg, muszę lepiej wyglądać w kostiumie, muszę lepiej wyglądać w sukienkach. Poza tym, ostatnio modna zrobiła się Ewa Chodakowska. Niestety, nie mam psychy, jedyne co daję radę, to ostatnia część treningu z gwiazdami - trening z Karoliną Malinowską. 15 minut, no wspaniale. Do tego przysiady, a skoro o przysiadach mowa to jeszcze nie zrobiłam dzisiejszych 80...

No i lato, więc i cellulitu trzeba się pozbyć. Naczytałam się o bańce chińskiej, jestem po pierwszym masażu. Zrobiły mi się jakieś dziwne kropeczki (siniaki? naczynka?) więc oczywiście nie wiem co dalej, czy walka ze skórką zakończy się już dziś?

Ciąg dalszy dramatycznej opowieści już wkrótce :D